Czy muszę płacić podatek nawet wtedy, gdy nie mam żadnego dochodu?



podatek.jpg

Czy muszę płacić podatek nawet wtedy, gdy nie mam żadnego dochodu?

Czy od 1 stycznia 2015 r. będziecie musieli Państwo płacić podatek nawet wtedy, gdy nie uzyskaliście żadnego dochodu?

Wszystko na to wskazuje i zapewniam, że nie jest to jakiś prima primaaprilisowy żart, lecz pogląd wyrażony przez Dyrektora Izby Skarbowej w wydanej w dniu 8 stycznia 2015 roku interpretacji indywidualnej o sygnaturze IBPBII/1/415-834/14/JP.

Chodzi o to, że od 01-01-2015 roku weszła w życie ustawa z dnia 29 sierpnia 2014 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw, w wyniku której w art. 30 w ust. 1 po pkt 4a dodaje się pkt 4b w brzmieniu:

Od dochodów (przychodów) pobiera się zryczałtowany podatek dochodowy:

4b) z tytułu świadczeń otrzymanych od banków, spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych lub instytucji finansowych w rozumieniu odrębnych przepisów, w związku z promocjami oferowanymi przez te podmioty – w wysokości 19% świadczenia;

Wydawałby się, że wprowadzenie tego przepisu było swoistą odpowiedzią na działania banków i innych instytucji finansowych, które to zachęcały finansowo swoich klientów do aktywnego korzystania z ich produktów – na przykład kart kredytowych.

Chyba wszyscy Państwo macie jeszcze w pamięci sympatyczną reklamę jednego z banków, w którym to po zapłaceniu kartą za kwiaty w kwiaciarni, rosła świnka. :-). Czy reklamy typu otwórz konto a dostaniesz tablet – czy coś w tym stylu. Fiskus jak to fiskus nie lubi jak powstają jakieś luki, czy wyłomy w ogólnie obowiązującej zasadzie polegającej na powszechności opodatkowania i to mogę zrozumieć.

OK skoro dostałeś (-łaś) od banku konkretną kasę – to zapłać od tego podatek – to jakoś nie budzi we mnie specjalnego zdziwienia ani oburzenia, ale to jak do interpretacji tego nowo wprowadzonego przepisu podszedł Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach – to już niestety moje niedowierzanie i zdziwienie budzi.

W tej interpretacji w skrócie chodziło o to, że:

Wnioskodawca wskazał, że udostępniając bony i kody przekaże klientowi jedynie prawo do dokonania zakupu towaru lub usługi na preferencyjnych warunkach. Realna korzyść (przysporzenie majątkowe) może powstać u klienta dopiero w momencie ewentualnego dokonania promocyjnego zakupu. Powstanie przysporzenia dla klienta wymaga zatem aktywności z jego strony. Opisany we wniosku kod jest przecież rodzajem znaku, talonu o określonej wartości, za który klient może nabyć określoną rzecz/prawo (tutaj program komputerowy).

Może także z uprawnienia, które daje mu ten kod, NIE skorzystać.

Tu dochodzimy do sedna sprawy, mianowicie DIS w Katowicach uznał, że:

….Ale to nie oznacza, że nie otrzymał konkretnego świadczenia o wymiernej wartości do swojej dyspozycji....Reasumując, w opisanym zdarzeniu przyszłym powstaje przychód z nieodpłatnych świadczeń. W konsekwencji na Banku będą ciążyć obowiązki płatnika wyszczególnione powyżej...

Reasumując: gdyby ten pogląd został podzielony przez kolejnych Dyrektorów Izb Skarbowych – to bezwzględnemu opodatkowaniu podlegać będzie już sama możliwość dokonania zakupu z rabatem a nie jego faktyczne zrealizowanie. Czy podejrzenie o nadmierny fiskalizm nie jest w tym wypadku uzasadnione?