Remanent - Spis z natury – zło konieczne? Czy dobrodziejstwo?



remanent.jpg

Remanent - Spis z natury – zło konieczne? Czy dobrodziejstwo?

Czyli dlaczego tak mało Podatników wykorzystuje remanent do optymalizacji podatkowej polegającej na oddaleniu w czasie obowiązku zapłacenia zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych – w przypadku prowadzenia podatkowej księgi przychodów i rozchodów.

Koniec roku nieodmiennie kojarzy nam się z najczęściej nielubianym obowiązkiem sporządzenia spisu z natury zwanego też remanentem. Obowiązek sporządzania remanentu na początek i koniec każdego roku podatkowego wynika bezpośrednio z § 27 ust. 1 rozporządzenia MF w sprawie prowadzenia PKP i R (pozostałe przypadki w których sporządzenie remanentu również jest obowiązkowe dla czytelności naszych rozważań pozostawmy bez omówienia)

§ 27. 1. Podatnicy są obowiązani do sporządzenia i wpisania do księgi spisu z natury towarów handlowych, materiałów (surowców) podstawowych i pomocniczych, półwyrobów, produkcji w toku, wyrobów gotowych, braków i odpadów, zwanego dalej "spisem z natury", na dzień 1 stycznia, na koniec każdego roku podatkowego, na dzień rozpoczęcia działalności w ciągu roku podatkowego, a także w razie zmiany wspólnika, zmiany proporcji udziałów wspólników lub likwidacji działalności.

Teraz chcielibyśmy zwrócić Państwa uwagę na brzmienie § 28. ust 4. Rozporządzenia:

 O zamiarze sporządzenia spisu z natury w innym terminie niż na dzień 1 stycznia, 31 grudnia oraz na dzień rozpoczęcia działalności gospodarczej podatnicy są obowiązani zawiadomić w formie pisemnej właściwego naczelnika urzędu skarbowego w terminie co najmniej siedmiu dni przed datą sporządzenia tego spisu.

oraz art. 24. ust 2 ustawy PDOF - (dla łatwiejszego zrozumienia istoty problemu dokonaliśmy wygrubień w prezentowanym tekście aktów prawnych)

U podatników osiągających dochody z działalności gospodarczej i prowadzących księgi przychodów i rozchodów dochodem z działalności jest różnica pomiędzy przychodem w rozumieniu art. 14 a kosztami uzyskania powiększona o różnicę pomiędzy wartością remanentu końcowego i początkowego towarów handlowych, materiałów (surowców) podstawowych i pomocniczych, półwyrobów, produkcji w toku, wyrobów gotowych, braków i odpadków, jeżeli wartość remanentu końcowego jest wyższa niż wartość remanentu początkowego, lub pomniejszona o różnicę pomiędzy wartością remanentu początkowego i końcowego, jeżeli wartość remanentu początkowego jest wyższa.

Łączna lektura tych dwóch aktów prawnych wskazuje, że obowiązkowo musimy sporządzić remanent na początek i koniec roku (par. 27 Rozporządzenia – z reguły remanent końcowy jest remanentem początkowym dla nowego roku obrachunkowego) oraz, że mamy możliwość sporządzenia remanentów w dowolnym momencie w trakcie roku. ( po uprzednim pisemnym zawiadomieniu). W każdym z tych przypadków będzie się to w sposób bezpośredni przekładało na nasz dochód – a co za tym idzie, albo na wysokość podatku, który będziemy musieli zapłacić w zeznaniu rocznym, albo na termin i wysokość zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych.

Spróbujmy zapoznać się z dwoma sytuacjami, które choć mało prawdopodobne, takie zupełnie nierealne nie są:

 

Wariant 1 Firma sporządza jedynie obowiązkowe remanenty na początek i koniec roku.

Firma handlowa SPORT rozpoczęła działalność w połowie 2014 roku. Zamierzała sprzedawać sezonowe artykuły sportowe – w okresach zimowych miały być to narty, natomiast w pozostałych niezimowych miesiącach będzie to sprzęt to gry w tenisa. Oczywistym jest, że największe zapotrzebowanie, a co za tym idzie i zbyt na zimowy sprzętu sportowego jest w miesiącach grudzień, styczeń i luty – natomiast, żeby się w ten sprzęt zaopatrzyć najlepiej jest go dużo wcześniej zamawiać i w dużych ilościach kupować, najlepiej przed sezonem.

Załóżmy, że Firma SPORT zakupiła w połowie 2014 roku narty za okrągłą sumę 220 000,00 zł. Ponieważ grudzień był ciepły i nie było odpowiednich warunków do uprawiania białego szaleństwa do końca 2014 roku sprzedano narty jedynie za 20 tyś.. Zostało więc niesprzedanych nart na łączną kwotę 200 tyś. zł. (oczywiście mówimy cały czas o cenach zakupu).

W spisie remanentowym na dzień 31-12-2014 (i analogicznie na 01-01-2015 r.) wykazano więc 200 000,00 zł.

Początek rok 2015, sypnęło śniegiem i nastała prawdziwa zima. Załóżmy, że Firma SPORT sprzedaje z 20% narzutem handlowym, a mając dobrą cenę w stosunku do konkurencji ostro jej sprzedaż ruszyła. Na dzień 31-01-2015 roku wyprzedany zostaje prawie cały stan magazynowy. Zostają narty na łączną kwotę 50 tys. Dla zrozumienia istoty problemu załóżmy, że firma SPORT nie dokonywała żadnych innych zakupów, oraz nie ponosiła żadnych kosztów.

W naszym więc przykładzie sprzedaż w styczniu wyniosła 150 000, 00 zł (cena zakupu) narzut 20% 30 000,00 = a więc łączna sprzedaż za 01/2015 wyniosła 180 000,00 zł.

Skończył się styczeń 2015 roku i zadowolony z wysokiego w stosunku do grudnia 2014 obrotu, Właściciel firmy SPORT postanawia rozliczyć się z Fiskusem.

Tu zaczynają się właściwe problemy, ponieważ okazuje się, że zaliczka należna za styczeń jest w kwocie 45 070,00 zł czyli przeszło 150% tego, ile wyniósł cały zysk na sprzedaży tej partii nart.

Większość Osób zareaguje pewnie znaczącym pukaniem się w czoło, a co bardziej powściągliwi wykrzykną z niedowierzaniem - To jest niemożliwe !!! Zapłacić więcej podatku od kwoty którą się zarobiło. To są jakieś totalne brednie. Przecież każdy wie, że w Polsce najwyższa stawka podatkowa wynosi 32% - a więc bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura.

Niestety Mili Państwo, ale to jest najprawdziwsza prawda.

W naszym świadomie zbyt nierealnym i zbyt sterylnym przykładzie (wszystko po to, by łatwiej pokazać mechanizm obliczania obciążeń podatkowych w trakcie roku) taka zaliczka na podatek by wystąpiła.

Dlaczego? Właśnie dlatego, że tzw różnice remanentowe, zgodnie z wyżej zaprezentowanymi aktami prawnymi, muszą być uwzględnione jedynie na koniec roku podatkowego, wtedy gdy zobowiązani jesteśmy tych spisów dokonać.

Jak się przed takimi przykrymi niespodziankami uchronić? Zapraszamy do lektury przykładu drugiego.

 

Wariant 2 – założenie w dniu 24 stycznia została złożona do Urzędu Skarbowego - pisemna informacja o zamiarze sporządzania remanentu na dzień 31-01-2015 r.

Warunki identyczne jak w przykładzie I . Na remanencie początkowym na dzień 01-01-2015 znajdują się narty na łączną kwotę 200 000,00 zł (w cenach zakupu) sprzedaż w styczniu wyniosła 180 000,00 zł, a na remanencie na dzień 31-01-2015 zostało niesprzedanych towarów na łączną kwotę 50 000,00 zł (też w cenach zakupu). Zysk na sprzedaży również wynosi 30 000,00 zł Ile zatem wyniesie zaliczka na podatek za styczeń 2015 w tym przykładzie? - 4844,00 zł nie da się ukryć, że jest to zdecydowanie mniej od 45 070,00 zł z przykładu pierwszego.

W jaki sposób to zostało obliczone :

Przykład I Sprzedaż 180 000,00 – 0,00, zakup towarów handlowych 0,00, koszty uzyskanie przychodu 0,00 = dochód 180 000,00 x 18% = ( drugi próg podatkowy od 85528,00 = 32%) a więc zaliczka wyniesie 45 070,00

Przykład II Sprzedaż 180 000,00 – 0,00, zakup towarów handlowych 0,00 koszty 150 000,00 zł, (remanent początkowy 200 tyś + 0,00 zakup towarów handlowych + 0,00 pozostałych wydatków (-) remanent końcowy 50 000,00 zł. Koszt uzyskania przychodu 150 000,00 – dochód 30 000,00 x 18% (uwzględniając kwotę wolną od podatku (-) 556,02 ) będzie to zaliczka w kwocie 4844,00 zł.

Czy Przedsiębiorca, który będzie miał do dyspozycji po 20 lutego 2015 roku o przeszło 40 tysięcy zł więcej do dyspozycji, będzie miał lepsze perspektywy do działania i rozwijania swojego biznesu? No chyba nie ulega wątpliwości.

Dlaczego tak się dzieje? Otóż, kluczem do optymalizacji podatkowej polegającej na odsunięciu w czasie obciążeń podatkowych, jest umiejętne wykorzystywanie tych narzędzi jakie dają nam przepisy podatkowe – mamy tu na myśli właśnie prawo do sporządzania remanentów w trakcie roku podatkowego i wykorzystywania tego faktu w celu przeciwdziałania takim zjawiskom jakie zostało zaprezentowane w przykładzie I.

Oczywiście, że w świecie realnym, raczej nie występują takie warunki jak w opisanych przykładach. Mamy tu na myśli zerowe koszty w skali miesiąca, czy powstrzymywanie się od dokonywania zakupów w sytuacji w której następuje tak wysoka sprzedaż.

Niemniej jednak wcale nie musi to oznaczać, że Przedsiębiorcy nie będą nadpłacać zaliczek w pierwszych miesiącach roku podatkowego. U niektórych to zjawisko wystąpi, jedynie nie będzie ono aż tak widoczne, jak my to opisaliśmy w tych przykładach.

Według naszych obserwacji zbędne nadpłacanie zaliczek na podatek dochodowy w trakcie roku podatkowego może występować w firmach handlowych dokonujących dostaw towarów sezonowych takich jak, różnego rodzaju opał, odzież wierzchnia, obuwie, sprzęt sportowy - ale też bardzo często występuje w firmach usługowych - zwłaszcza budowlanych, w przypadkach w których nie są kończone inwestycje wraz z końcem roku, a wynagrodzenie wykonawcy nie obejmuje skończonych etapów. Wtedy muszą zostać spisane i wycenione tzw. roboty w toku.

Gwoli ścisłości musimy dodać, że w wyniku rozliczenia rocznego obydwie firmy zapłacą identyczne podatki t.j po 4844,00. Tyle tylko, że firma z przykładu II będzie miała do swojej dyspozycji o 40 tyś środków obrotowych więcej, niż firma z przykładu I, która odzyska je najwcześniej na początku 2016 roku w wyniku zwrotu podatku.

Która opcja będzie dla Państwa korzystniejsza? Trudno tu jednoznacznie wskazać, ponieważ zależy to od zbyt wielu czynników i uwarunkowań zewnętrznych, które to ze względu na szczupłość i powierzchowność opracowania nie zostały przedstawione i omówione.

Naszym celem było jedynie zasygnalizowanie Państwu możliwości świadomego i realnego, a co najważniejsze zgodnego z prawem, wpływania na ponoszone w czasie roku podatkowego obciążenia fiskalne. Mamy nadzieję, że dzięki temu tekstowi, ten nielubiany, coroczny obowiązek jakim jest spis z natury, jawić się będzie jako nowe narzędzie, które świadomie zastosowane stanie się sprzymierzeńcem niektórych Przedsiębiorców, a nie jedynie przykrym obowiązkiem.

W przypadku wątpliwości zapraszamy do osobistego kontaktu z naszym biurem.

Niestety - bardzo często słyszymy zniekształconą wymowę tego słowa polegającą na zamianie liter m z n co ma miejsce w słowie – renament, lub na całkowitym pomijaniu litery n w zamian za podwójne użycie litery m - co z kolei słychać i widać w słowie remament – oczywiście obydwa te wyrażenia są niepoprawne. Chociaż cierpią nasze uszy :-) i aż korci nas czasami by zwrócić Państwu uwagę, to najczęściej tego nie robimy, ponieważ bardzo niezręcznie jest poprawiać ten oczywisty błąd językowy - zawracając uwagę dorosłej osobie.

Drodzy Podatnicy naprawdę jedyną prawidłową formą jest słowo REMANENT – korzeni tego słowa należy doszukiwać się w łacinie, gdzie„remanere” oznacza „pozostawać”. Wprost od tego łacińskiego czasownika wywodzą się łacińskie imiesłowy „remanens” i „remanentis” od których pochodzi nasz REMANENT. - czyli spis rzeczy, które pozostały niesprzedane.